W ostatni dzień listopada podłączono nam prąd budowlany, ale czekała nas następna niespodzianka.
02.12.2008.
Wykonawca, z którym umówiliśmy się na tynkowanie, wyjechał do Irlandii. A mówią, że wszyscy stamtąd wracają? Na szczęście szybko znaleźliśmy następnego fachowca. Chyba nie mają za dużo pracy, bo wszyscy raptem dysponują mocami przerobowymi i mogą wchodzić na obiekt od razu. Ciekawe?

Brak komentarzy